Livin' Blues

Powrót do MENU głównego

Historia



Holenderski zespół Livin' Blues powstał w 1967 roku z inicjatywy gitarzysty Teda Oberga. Wypłynął na fali zainteresowania białym bluesem, jakie miało miejsce w tym czasie w Europie. Pierwsze pozytywne opinie o zespole doprowadziły do wspólnych występów u boku m. in. Fleetwood Mac. Peter Green był pod wrażeniem gry zespołu, a w szczególności harmonijkarza Johna LaGranda

. W roku 1969 zespół wydał swoją pierwszą płytę długogrająca p.t. HELL'S SESSION. Album zawierał ekspresyjnie i żywiołowo wykonywanego bluesa (co korelowało z nazwą grupy) z lekką domieszką rocka. Blues jednak wyraźnie dominował w repertuarze i brzmieniu grupy. Livin' Blues był wtedy jednym z najważniejszych europejskich zespołów bluesowych. Charakterystyczne brzmienie opierające się przede wszystkim na specyficznym wokalu (Nico Christiansen), porywającej gitarze (Ted Oberg) i wybitnej, ekspresyjnej grze harminijki (John Lagrand) do dzisiaj inspiruje. Na pierwszej płycie zagrali także Cesar Zuiderwijk (perkusja) i Henk Smitskamp (bass).

Następne płyty ugruntowały pozycję zespołu w rodzimej Holandii, jak również w Niemczech i innych krajach Europy Zachodniej. Pomimo to, zespołowi brakowało stabilizacji personalnej. Od roku 1970 na basie grał Ruud van Buuren, który kilkukrotnie przerywał swoją aktywność w zespole. Jednak szczególnie uciążliwa była ciągła rotacja na stanowisku perkusisty. W ciągu niespełna 3 lat zasiadało za perkusją aż 4 instrumentalistów: Dick Beekman, Johny LeJeune, Arjan Kamminga, Kenny Lamb. Pomimo tak trudnych warunków udało się grupie wydać kolejne 4 płyty, z których największa popularnoscią cieszyły się albumy WANG DANG DOODLE i BAMBOOZLE. Single promujące te wydawnictwa weszły na listy przebojów. Najpierw w roku 1971 utwór "Wang Dang Doodle", następnie w roku 1972 "Black Lisa" i "LB Boogie". Niestety, pomimo dobrej passy, z zespołem ponownie rozstał się perkusista. Pojawiły się wtedy w grupie pierwsze nieporozumienia i zniechęcenie ciągłymi zmianami. Na dodatek kolejne 2 płyty nie odniosły już takiego sukcesu komercyjnego.

Po roku 1973 zainteresowanie bluesem w tej części Europy zaczęło przygasać. Rozłam w zespole nastąpił jednak głównie ze względów personalnych. Pod koniec tego samego roku Ted Oberg zebrał jednak skład. W październiku 1974 roku zarejestrowany został materiał na singla. Nowym wokalistą został, obdarzony dźwięcznym i silnym głosem, Johny Fredriksz. Na basie ponownie grał Henk Smitskamp. Z początkiem 1975 roku nastąpiło ożywienie zainteresowaniem grupą Teda Oberga. Przyczynił się do tego znacznie sukces kompozycji "Boogie Woogie Woman", pochodzącej z nagranego wcześniej singla. Tym utworem Livin' Blues wszedł ponownie, choć skuteczniej niż w minionych latach, na europejskie listy przebojów. Nowym perkusistą został Cor van der Beek. W tym składzie Livin' Blues ewoluował w kierunku blues-rocka, a nawet rocka progresywnego.

Zespół poszedł za ciosem, wydając w tym samym roku świetny album koncertowy, a w rok później longplay BLUE BREEZE. Ta ostatnia płyta została nagrana w zmienionym ponownie składzie: Ted Oberg, John Frederiksz oraz Andre Reynen (bass) Jacob van Heiningen (perkusja). W tym czasie miało miejsce apogeum zainteresowania zespołem, zresztą nie tylko w Europie. Utwór "Shylina" okupował listy przebojów nawet w Ameryce Południowej.

Dużą popularnością Livin' Blues cieszył się w tym czasie w Niemczech i w Europie wschodniej. Największą furorę zrobił w Polsce (3 długie trasy koncertowe w latach 1975-1977). W związku z tym, ukazała się polska edycja płyty BLUE BREEZE (wcześniej wydana została także polska edycja albumu LIVE). Sukces był ogromny. W krótkim czasie krążek osiągnął status "złotej płyty". Popyt za żelazną kurtyną przyczynił się w największym stopniu do nadspodziewanie dobrego wyniku sprzedaży. Płyta BLUE BREEZE rozeszła się w nakładzie ponad 2 500 000 egzemplarzy (!!!).

Z końcem lat 70tych, sytuacja uległa jednak zmianie - w rodzimej Holandii zainteresowanie zespołem spadło katastrofalnie. Po wyczerpującej, prawie 4 letniej trasie koncertowej, na przełomie 1979/1980 roku, zespół zawiesił działalność.

W latach 80-tych Ted Oberg, który w Holandii jest uważany za jednego z najważniejszych gitarzystów minionego wieku, próbował reaktywować zespół w składzie z 1975 roku (nie licząc epizodycznego, ponownego zejścia się z Nico Christiansenem w 1980 roku), jednak bez powodzenia. Na przestrzeni ostatnich 20 lat Ted Oberg grywał w różnych formacjach, m. in. w Cuby And The Blizzards. Był liderem takich formacji jak Super Session Blues Band, Oberg, czy też GrandSlam. Obecnie, po rozpadzie tej ostatniej (którą tworzył z wokalistką Simone Roerade), powraca ponownie pod szyldem OBERG. Zaproszenie do współpracy przyjęła kolejna wokalistka, tym razem Liane Hoogeveen. Od 2005 roku Ted Oberg jest co raz bardziej aktywny scenicznie. Co więcej, po 33 latach od wydania "Blue Breeze" ukazał się wreszcie nowy album, zawierający twórczość tego znakomitego instrumentalisty. Pierwsza płyta zespołu OBERG nosi tytuł "Blues, as blues can get". Zawartość tego wydawnictwa jest zniewalająca. Klimat nagrań przywołuje najlepsze skojarzenia z okresem wielkiej popularności grupy Livin' Blues w Polsce. Równocześnie muzyka jest świeża, a produkcja na najwyższym poziomie. Pod względem stylu, mamy tu doczynienia z mieszanką elektrycznego bluesa spod znaku Allman Brothers Band i rockowej harmonii Thin Lizzy. Ciekawostkę stanowi nowa wersja utworu "Black Spider Woman" (znanego z płyty "Live" wydajej przez Livin' Blues w 1975 roku). Premiera płyty miała miejsce w marcu 2009 roku.

Nazwę Livin' Blues przypomniał za to jego niegdysiejszy wokalista Nico Christiansen. Najpierw w połowie lat 80tych ruszył z projektem o nazwie New Livin' Blues (zawierajacej funkowo-rockowe dźwieki). Następnie wydał materiał koncertowy, tym razem bardzo bluesowy i już pod szyldem Livin' Blues. Do współpracy, ze starego składu, pozyskał jednak tylko Johna Lagrand'a. W roku 1995, ku zaskoczeniu fanów, ponownie nazwa Livin' Blues pojawiła się na płycie nagranej Przez Nico Christiansena. Krążek "Out of the blue" cieszył się umiarkowanym powodzeniem (chociaż nikt ze starego składu, oprócz Christiansena, nie wziął w niej udziału). Zainteresowanie publiczności było jednak na tyle duże, że pojawiły się problemy z prawem do używania nazwy. Ostatecznie Nico Christiansen musiał odstąpić od firmowania swoich projektów nazwą Livin' Blues. Dlatego też wydana w roku 1998 płyta "God and the devil", sygnowana była już nazwą Nico C. Band. Następną próbą nawiązania wprost do Livin' Blues, była formacja Blues'a'Livin'. W ten projekt zaangażował się także John LaGrand. W repertuarze grupy znalazło się sporo utworów z czasów pierwszej świetności Livin' Blues co przekładało się na dość duże zainteresowanie koncertami wśród dawnych fanów zespołu. Formacja przestała jednak istnieć w związku z nagłą śmiercią Johna LaGranda w 2005 roku. Jeszcze tego samego roku Nico Christiansen powołał do istnienia zespół Livin' Blues Xperience, który stanowi rozwinięcie i kontynuacje wszystkich dotychczasowych projektów tego artysty. W zespole znaleźli się wytrawni muzycy: gitarzysta Loek van der Knaap (nagrał wcześniej z Nico płyty "Livin' Blues Now", "Out of the blue" i "God and the devil"), perkusista Kees v. Krugten, basista Jaroen v. Niele, harmonijkarz Francois Spannenburg. Grupa regularnie koncertuje w Europie: od Holandii po Rosję. Jednak, jak można sądzić po gorącym przyjęciu grupy w Polsce, to właśnie tutaj ma dalej największy fan klub. To smiałe przypuszczenie znalazło swoje potwierdzenie nie tylko w odbywających się corocznie trasach koncertowych Livin' Blues Xperience po Polsce. Zespół zwycieżył również w kategorii 'najlepszy zespół zagraniczny' w corocznej ankiecie czytelników magazynu "TwójBlues".

Tekst: Michał Wyciślik, styczeń 2008, (uzupełnienia: marzec 2009), e-mail: kramm@vp.pl

Powrót doMENU

Henk, Henk, John, Cesar, Ted, Nico - 1969

John, John, Ted, Dick, Nico, Ruud - 1970

Ted, Ted, Johny, Ruud, Nico, John - 1971

Nico, Nico, Arjen, John, Ted, Ruud - 1972

Ted, Ted, Ted, Nico, Kenny, Ruud, John - 1973

Henk, Ted, Henk, Ted, Johny, Cor - 1975



Uwaga: teksty są własnością autora. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, przetwarzanie, publikacja lub wykorzystanie tekstu, tak w całości jak i we fragmentach, wymaga pisemnej zgody autora.